… tam będzie Twoje serce. Stara jak świat maksyma, której prawdziwości trudno zaprzeczyć. Często myślę o tym, gdzie jest mój skarb, bo zależy mi na tym, aby moje serce zajmowało się odpowiednimi rzeczami. Jest coś niesamowitego w fakcie, że mamy możliwość wyboru gdzie umieszczamy swoje myśli, starania, gdzie angażujemy naszą energię życiową.
Warunkiem tego wyboru jest zauważenie, że nasze kobiece umysły mają niesamowitą umiejętność sięgania w głąb istoty rzeczy. Niestety często z tej umiejętności nie korzystają. Powody tego są różne, ale chciałabym skupić się na naleciałościach kulturowych, które przez wieki uznawały kobiecy umysł za gorszą, okrojoną wersję umysłu męskiego. To smutna prawda, której do tej pory hołduje wielu mężczyzn, ale także kobiet. Nieświadome działających w sobie wzorców często mówią sobie: „jestem głupia”, „czy ja rozum postradałam?!” i inne stwierdzenia utrzymane w podobnej tonacji.
Problem jest jednak poważniejszy niż nam, kobietom się wydaje… Jest mocno zakorzeniony także w świadomości zbiorowej, w literaturze, sztuce, w każdej z domen ludzkiego życia. Hasłu „historię piszą zwycięzcy” trudno się przeciwstawić, ale kto macierzyństwo i wychowanie człowieka zrównuje ze zwycięstwem??
Wiele pytań.. zapraszam do refleksji w komentarzach…
